Test i recenzja tabletek Yasminelle

Posted 22:57 by mauvy in Etykiety: , , ,
pigułki yasminelle
Nie dla mnie te tabletki :(
24.04.203

Na wstępie zaznaczę, że brałam tabletki Yasminelle w celach zdrowotnych, a więc czy chronią przez ciąża musicie przekonać się same :). 

Tak więc, tabletki Yasminelle, firmy Bayer, zaczęłam brać 42 dni temu. Pani doktor zaleciła mi wzięcie trzech opakowań bez robienia przerwy na okres. Tak więc miały to być 63 tabletki. Dziś kończę drugie opakowanie ( czyli 42 tabletkę) i już wiem, że 3 opakowania nie wezmę na pewno. Będę miała zmieniony lek. Dlaczego nie jestem zadowolona?
Za dużo skutków ubocznych. Odkąd zaczęłam zażywać Yasminelle pogorszyła mi się cera. Po pierwszym tygodniu wstydziłam się wyjść do ludzi. Teraz jest już lepiej, ale mimo wszystko nie tak jak przed tabletkami. 
Po drugie: mdłości, mdłości i mdłości.  Po ok. 17 tabletce zaczęły mi się plamienia, a w trakcie drugiego opakowania dostałam okres (którego miało nie być). Najgorsze, że jest to, że okres trwa już 10 dni. Męczarnia. Jedyny plus: bóle miesiączkowe z masakrycznych jakie miałam stały się łagodne. Co nie zmienia faktu, że nie miało być okresu w ogóle. Od jutra nie biorę już Yasminelle i mam nadzieję, że wszystko wróci do normy. Na pewno nie skuszę się na nie więcej. Po przerwie mam przepisane tabletki Qlaira. Jak je przetestuję, dam znać. Oby były lepsze. 

Uwaga! Powyższa recenzja jest tylko moją opinią i u innych osób te same tabletki mogą przynieść pozytywne efekty.

1 komentarze:

lovvekrovve pisze...

Ja miałam polski odpowiednik- Lesinelle (czy jakoś tak) i przyznam, że podczas ich brania nie zauważyłam jakichkolwiek zmian. Za mną tez 3 lata z Novynett, o których też złego słowa powiedzieć nie mogę.
Jedyne zmiany w wadze- i to wbrew pozorom wcale nie w złą stronę. I w tym i w tym przypadku było ok 3 kg mniej :)

ale to prawda, na każdego tabletki mogą działać inaczej :)



Prześlij komentarz