Revange Hardcore Thermal Pro - Recenzja

Posted 20:50 by mauvy in Etykiety: , , , , , , , , ,
spalacz tłuszczu opinie
Czyli dążenie do zmieszczenia się w sylwestrową sukienkę...






23.12.2012

Kiepsko się czuję, nie mam ochoty na pisanie, ale jutro gdy ochłonę, moja recenzja nie była by już tak szczegółowa. Dziś muszę się komuś zwierzyć jakie męczarnie przeżywam.
Skład taki sam jak Thermal Pro V3, więc działanie może być podobne lub identyczne.

Długość kuracji:
Zażywam od dwóch dni.

Moje dawkowanie:
Jedna tabletka dziennie pół godziny przed pierwszym posiłkiem, choć słyszałam, że można brać dwie.


Mój trening:

Nie ćwiczyłam w ogóle :)

Reakcja organizmu:
Przyspieszone bicie serca, wysoka temperatura ciała, efekt przeczyszczający średnio co dwie godziny (nie wpisuje tego jako skutek uboczny, bo chyba tak ma działać)

Skutki uboczne: 
Mdłości, drugiego dnia prawie zasłabłam (serce wariowało, ciemno przed oczami), bóle brzucha.

Działania bardzo pożądane:
Brak apetytu. Przygotowałam sobie posiłek i po pół godziny zaniosłam z powrotem do lodówki nietknięty.
Teraz leżą koło mnie ciastka, nie kuszą w ogóle :), a ja zwykle ciastek nie odmawiam, niestety wiąże się to z mdłościami :( Coś za coś. Ponadto bardzo rozgrzewa a zimą to fajna sprawa.

Ilość zgubionych kilogramów: 
3 (w tylko dwa dni, nie jest to tylko odwodnienie bo piję bardzo dużo wody)

Czy nadaje się również dla osób niećwiczących?
Tak, bo chudnę bez ćwiczeń.

Czy nadaje się dla osób ze słabym sercem?
Wykluczone. Ja mam zdrowe serce a bałam się że zejdę z tego świata.

Czy zażyłabym ponownie?
Nie. Kończę po dwóch dniach. Niestety hardcore jest nie dla mnie. Thermal Pro nie jest dla słabiaków! 

Czy poleciłabym?
Jeśli chcesz przeżywać męczarnie i bardzo zależy ci na spaleniu tłuszczu/schudnięciu to tak, ale tylko jeśli masz mocny i zdrowy organizm. Może u osób ćwiczących było by mniej skutków ubocznych.



testowanie revange hardcore pro
photo: Elf's Stilettos

5 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ciekawa opinia:-) znaczy ze dziala. Ja do slabiakow nie naleze. Napewno sprobuje:-P



Katarzyna S. pisze...

Super nazwa bloga :) Strasznie orginalna.. będe tu powracać ;)
Obserwuję,

WESOŁYCH ŚWIĄT!
takeabreakkk.blogspot.com



Anonimowy pisze...

Jest jeszcze taka wersja dla kobiet i może będzie w sam raz. Własnie chcę taka zamówić.



pirelka pisze...

Kiedyś brałam coś podobnego, ba...dużo brałam już "cudownych" środków i tak jak piszesz nie mam zamiaru więcej przeżywać męczarni...teraz stawiam na zdrowe odżywianie i regularny wysiłek fizyczny. Nie ma nic bardziej skutecznego, choć wymaga wyrzeczeń i silnej woli, której mnie też nie raz brakuje ;) ale w końcu już ponad 20 kg za mnę !!!



Anonimowy pisze...

Odradzam, dziś wzięłam 1 i myślałam że umrę! Cała byłam czerwona, czułam jak skóra piecze jakbym przesadziła i to sporo z solarium pozatym problemy z oddychaniem i czarno przed oczami. To nie byl mój pierwszy kontakt ze spalaczami a myślałam, że karetkę wezwę, musiałam się chłodzić wodą, tak paliło. Odradzam!



Prześlij komentarz